
Przykładowa weryfikacja stanu technicznego
Renault Laguna III generacji, 2010 rok z silnikiem benzynowym 1,6 o mocy 110 KM
Deklarowana w ogłoszeniu przez sprzedającego „bezwypadkowość auta oraz lakier bez przetarć”.
Pojęcie „bezwypadkowości auta” to bardzo rozległy i dyskusyjny temat i pewnie wymaga oddzielnego postu, ale w tym przypadku moim zdaniem auto było co najmniej pokolizyjne.
Oględziny blacharsko-lakiernicze oraz pomiary grubości lakieru ( w tym aluminium, cynku i żelaza) miernikiem GL Pro6 wykazały ślady ponownego lakierowania oraz szpachlowania kilku elementów nadwozia. Z profesjonalnego ponownego lakierowania nie wolno robić afery, ale w tym aucie niepokojące były ślady napraw blacharsko-lakierniczych na słupkach i progach prawej strony auta, gdzie miernik wskazywał do 250 mikronów (ponowny lakier) i do 550 mikronów (użycie szpachli) (fabryczne wartości w tych miejscach to ok. 40-60).
Niestety wymieniany był pas bezpieczeństwa przedni pasażera, a „naprawiacza” zdradziła tutaj metka z datą produkcji pasa z 2018 roku. Ciekawe z jakiego modelu Renault pas został użyty skoro produkcję Laguny zakończono w 2015.
Moje spostrzeżenia dot. uszkodzenia nadwozia tego auta potwierdziły dane z mojego komputera diagnostycznego, a dokładnie sterownika systemu bezpieczeństwa, który wykazał błędy czujnika uderzenia prawej strony i obwodu blokady poduszki powietrznej.
Widoczne były również ślady napraw podwozia prawego progu pojazdu oraz ślady odkręcania śrub maski i błotnika PP.
Nadwozie posiada liczne zadrapania i rysy co nie dziwi w aucie z tego rocznika. Dziwi natomiast opis sprzedającego, że „lakier jest bez przetarć”.
Jako ciekawostkę podaje fakt, że po kilku dniach od moich oględzin sprzedający usunął z ogłoszenia słowo „bezwypadkowe” i inne niewygodne deklaracje.
Deklarowany w ogłoszeniu przez sprzedającego „silnik bez wycieków”.
Niestety tu również sprzedający mija się z prawdą, ponieważ uszczelka pokrywy zaworów powoduje widoczne wycieki. I nie były to zapocenia, które można by ewentualnie zaakceptować.
Ponadto co do silnika to w jego sterowniku widoczny był błąd uszkodzenia katalizatora i sondy lambda
Deklarowana w ogłoszeniu przez sprzedającego „wymiana rozrządu w 2018 roku”
Niestety są to tylko słowa sprzedającego bez żadnego pokrycia w dokumentach lub mało dla mnie wiarygodnych „wlepkach”. Interwał wymiany rozrządu w tym silniku to 120 tkm lub 5 lat. Tak więc rozrząd był natychmiast do wymiany i nabywca musiałby ponieść jej koszt.
Deklarowane w ogłoszeniu przez sprzedającego „opłacenie auta i jego gotowość do rejestracji”
Niestety auto nie było opłacone, nie miało polskiego przeglądu technicznego i z pewnością nie było gotowe do rejestracji.
Poniżej skrótowo dalsze ustalenia:
– pęknięta sprężyna amortyzatora
– szyba przednia i prawa przednia nieoryginalne, wszystkie bez uszkodzeń
– opony zimowe w słabym stanie, niewiele ponad 3 mm bieżnika, DOT 4512 czyli konieczny zakup nowego kompletu. Alufelgi (dla wymagających) do regeneracji.
– tarcze hamulcowe w dobrym stanie, z minimalnym rantem, nie wyżłobione, nie przebarwione, klocki hamulcowe bez konieczności wymiany, o grubości ok. 5 mm
– pomiar higroskopijności płynu hamulcowego poniżej 2% wody,
Jednak brak jest udokumentowanej wymiany tego płynu w ostatnich 2 latach, tak więc do wymiany
– test szczelności głowicy i uszczelki pod głowicą wypadł pozytywnie tzn. płyn reakcyjny nie zmienił barwy z niebieskiej na żółtą bądź zieloną co oznaczałoby przedostawanie się części gazów spalinowych zawierających m.in. CO2 do układu chłodzenia.
– ocena organoleptyczna oleju silnikowego i jego poziomu bez uwag, bez przedmuchów i nadmiernego dymienia

















